|
Przecież te oświadczenia pismaków i inne płaczliwe reakcje to tylko i wyłącznie stwarzanie sobie dupochronu na wypadek zarzutów, że piszą o "klubie zarządzanym przez bandytów". Wtedy taki pismak powie "no piszę, ale przeciez protestowałem, co ja mogę więcej".
Oni po prostu takie alibi sobie stwarzają, powodowane tylko dbałością o własny tyłek, nic więcej.
|