Pepe72 :
Tak, przygotowanie fizyczne zawodników w lidze daje dużo. Wystarczy spojrzeć na cyfry przebiegniętych km (przykład Legii po tym jak SaPinto kazał im zapie*dalać w meczu z Lechem dużo pokazał myślę).
W polskiej piłce niestety mamy setki leniuchów i parodystów. I dzieją się rzeczy na zasadzie "kuhwa ile on nam każe biegać i trenować, lepiej niech go zwolnią, a przyjść powinien jakiś sympatyczny Tadzio to się polenimy znowu"..
W Wisle tego nie ma bo :
1) Zawodnicy walczą o przyszłe umowy
2) Wiadomo było, że kasy na nowego szkoleniowca nie będzie
3) Stolarczyk złapał świetną chemię z zawodnikami w szatni
4) Chyba też trafiła nam się duża grupa profesjonalistów weteranów (Wasyl, Sadło, Boguś, Ondrasek), którzy w razie czegoś ostro ....eczkowatość by gonili.
No i jak się gra efektowną ofensywną piłkę, to aż się chce zapierniczać, a nie grać stojanowa

Więc jest dobrze z przygotowaniem fizycznym, atmosferą... Jakość po odbudowaniu kilku piłkarzy jest taka, że ławkę grzeją Arsenić, Halilović między innymi.
Kryzys pewnie przyjdzie, ale naprawdę czapki z głów dla Stolarczyka i reszty sztabu za jego podejście pod tytułem "wyciągnąć się staram maksa z moich piłkarzy, a nie narzekam na niedobór kadry"
Chwilo trwaj!