wolfy napisał(a):

Wygląda mi to na casus Migi i Stecherta - leszczyk próbuje wejść na dziennikarskie salony, ale nie orientuje się że ktoś go mocno wkręca. Wizja sławy i pieniędzy jest zbyt silna.
Ktoś zauważył że zaczynamy się nurzać w oparach absurdu?
|
Też mi się tak wydaje, do tego mieszkał blisko stadionu więc może gdzieś tam dostał w japę i jakiś czynnik zemsty tam jest.
A granice absurdu są ogromne - oprócz kilku faktów który negować się nie da ale można by z tego jakoś wyjść(np. ta sprawa koszulek z poparciem) to tam wszystko jest w stylu 'jedna babcia, drugiej babci'. 'Jeden i drugi rzucił kilka baniek' - skąd , gdzie?, jak?. Jeden był widywany z 'meresiem' - to skąd wniosek że chodziło o ubicie dilu a nie wręcz odwrotnie - danie mu do zrozumienia żeby zwijał się stąd jak najszybciej.
Niestety u nas ludzie są strasznie łatwo wierni, więc przypuszczam że kupią nawet ten tekst z odkopywaniem grobu.