krakus76_ napisał(a):

|
.... Byłem raz na ich stadionie przy okazji jakiejś imprezy (chyba 5 lat temu) i z ciekawości porównywałem ich stadion z naszym. Stosując skalę gwiazdek jak w hotelu to my mamy 5 a oni 1-2. ....
|
Tak się naprodukowałeś a skończyłem czytać po tym zdaniu.
5 gwiazdek ...
no chyba, że w skali 1-15 - to wtedy się zgodzę
Stadion nie zachęca, obecna sytuacja nie zachęca, skojarzenie klubu z kibolami nie zachęca.
Ale jest mnóstwo ludzi do których trzeba dotrzeć.
na fejsie prawie 300 tys polubień. Nie tak dawne czasy kiedy na meczu był komplet.
Popatrzcie na swoją.rodzinę - ile ludzi interesuję się Wisła, może ogląda w tv a na mecze nie chodzi.
I do tych ludzi MUSI dotrzeć marketing. W klubie piłkarskim to marketing jest najważniejszy. Przykład? 7egia dominuje sportowo ale ostatnio wizerunkowo podupadła = niska jak na warszawe frekwencja.
Widzew dołuje sportowo ale atmosfera wokół klubu jest wzorcowa = komplet na każdym meczu.
Arsenal, Schalke, Inter Mediolan (tak wiem, że inna półka) - to są kluby które są w czołówce jeśli chodzi o frekwencje w EUROPIE a ile znaczą w europejskich rozgrywkach? nic.
Nawet w swoich ligach nie są hegemonami. Oczywiście tutaj była praca z kibicem od lat, tradycje itp. Ale licząc na to, że frekwencja się.poprawi jak będą wyniki to za kilka lat kiedy znowu sportowo zjedziemy w dół będziemy pisać to samo co teraz.
Trzeba wyrobić w kibicach tradycję chodzenia na .stadion. I tu jest pole do popisu dla marketingu. Stworzyć produkt który da coś więcej niż 90 min biegania za piłką.