Cracovia, Lech, Legia, mecze o "coś" (np. sobotni z Lechią) - to samograje
Marketing jest od tego, żeby na meczach z Piastem, Pogonią czy inną Miedzią licznik kibiców wybił trochę więcej niż standardowy wolumen.
Mi nikt nie płaci za to, żebym zachęcał nowych "klientów". Im tak. No, przynajmniej w teorii
