Karherop napisał(a):

|
jestesmy imo w punkcie wyjścia (jesień 2016). Zreszta nawet Sarapata to przyznala w niedawnym wywiadzie.
|
Znaczy... i tak, i nie.
Na jesień 2016 r. Zarząd naprawiał cudze błędy, nie swoje. Swoje popełnili dopiero rok później i teraz właśnie się uczą (mam nadzieję), że nie są tak nieomylni, jak im się wydawało.
No i finansowo wtedy klub nie miał z góry zablokowanych przepływów pieniężnych z większości "zastawionych" przychodów. Formuła "my niewinni ratujemy klub, dajcie nam tylko chwilkę na dojście do ładu, a my w międzyczasie wyprostujemy finanse i znajdziemy inwestora" też się już niestety wyczerpuje. W tym kontekście jest gorzej niż wtedy. W pozostałym zakresie faktycznie jest porównywalnie. To, czego od nich oczekuję na tę chwilę, to żeby excel zaświecił się na zielono na podstawowej działalności bieżącej. Inaczej długo nie pociągniemy.