Karherop napisał(a):

Ok. Szczerze mówiąc to po prostu nie zauważyłem Twojego posta.
Więc zacznę....
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,3...Redirects=true
z innych spraw:
Z miastem podpisano tak piękne ugody, że w czerwcu nam wypowiedzieli umowę. Jak można było do tego dopuścić?
Podpisaliśmy tak zajebistą umowę z Kiko, że muszą mu płacić jeszcze rok. A co najlepsze. Po "zwolnieniu" Kiko Sarapata mówiła co innego, a Junco co innego (odnośnie terminu do kiedy umowę ma Ramirez). Pominę fakt, że Carrillo był tym wymarzonym wyborem Sarapaty i "już dawno" chcieli go pozyskać. Więc skoro wiedzieli, że prędzej czy później zwolnią Ramireza to po co dlaczego zawarli tak niekorzystną umowę?
|
Tak myslalem.
To nie Wdowczyk wygral tylko zostalo odrzucone roszczenie Wisly, a to duza roznica. Teraz Wdowczyk musi udowodnic, ze jego powody byly wystarczajace do zerwania kontraktu.
Z miastem podpisano ugody...no coz, kasy zabraklo. Wina prawnika w Zarzadzie w tym chyba najmniejsza,
Jak to wiedzieli ze zwolnia Ramireza? Przeciez punktowal i jako tako sie slizgal. Nadazyla sie okazja z Carillo wiec to tylko przyspieszylo decyzje rozstania z Kiko przy slabszej dyspozycji druzyny. Jesli byly by wyniki i Carillo wciaz by pracowal to do rozstania by nie doszlo. No i kontakt Kiko byl dosc ubogi jak na warunki ekstraklasowe.
Co w tym niekorzystnego? Rozstali sie w taki sam sposob jak robia to inne kluby ekstraklasy. Uznano ze zmiana jest dobra dla klubu.
To, ze Junco mowil co innego a robil co innego? No i dlatego juz go nie ma. Teraz, to moze sprzedawac precle na krakowskim rynku.