|
Czepiacie się tego "prawnika z Zarządu".
Od dłuższego czasu jest chyba dla wszystkich jasne, że sprawy sporne lądują w sądzie. Może to jest brutalne rozwiązanie ale nawet w przypadku przegrania daje jakieś 2-3 lata czasu. Co by nie pisać o pani prezes, jest to z punktu widzenia Wisły racjonalne postępowanie. Jak nie mamy kasy by załatwiać takie sprawy polubownie to nie ma wyjścia. O wiele rzeczy można się czepiać ale nie o to, że wykorzystując swoją znajomość działania krakowskiego sądu prowadzi trudne tematy w ten właśnie sposób.
|