czaro napisał(a):

Przedsądowe wezwanie do zapłaty jest wymagalne w przypadku złożenia pozwu z art. 187 par. 1 p. 3. Te przepisy są nowe (od stycznia 2016), także większość osób niesiedzących w temacie może nie być świadomych tego, że sądy patrzą teraz na to, czy strony postępowania próbowały w jakiś sposób polubownie rozwiązać sprawę. Ja akurat miałem z tym przygodę niedawno, więc trochę na ten temat się podowiadywałem.
Idąc dalej jeśli nie złożył wezwania do zapłaty, będzie miał ciężko przed sądem, gdyż będzie musiał wykazać, dlaczego nie podjął mediacji, tylko o godzinie 8 rano dnia następnego po upływie terminu wypowiedział umowę. Logiczne jest, że złożenie pisma do sekretariatu klubu i wystawienie 7 lub 14 dniowego terminu nie stoi na przeszkodzie nawet kiedy uważałby Sarapatę za największego diabła jakiego spotkał w życiu. Jeśli logicznie przed sądem nie wykaże, dlaczego takiego pisma nie złożył, klub będzie miał łatwo udowodnić, że po prostu szukał pretekstu, żeby zwiać, co będzie prawdopodobnie skutkowało rozstrzygnięciem sporu na rzecz klubu. Kolejna rzecz, nawet jeśli układałoby się to po myśli Carillo to ten proces potrwa ho ho ho... min 2 lata zanim padnie wyrok. Pytanie czy on w ogóle złożył pismo procesowe bo minęło już 3 miesiące? Z tego co wiadomo, w tej sprawie klub zadziałał, o czym mówiła pani Marzena w przeglądzie sportowym i domyślam się, że jest to taktyka, która ma uniemożliwić już na wstępnym etapie naprawienie błędu przez byłego trenera...
Jeszcze w kwestii wyjaśnienia. Przepisy PZPN według mojej wiedzy dają możliwość tylko zerwania kontraktu w przypadku 3-miesięcznego opóźnienia w wypłatach, bez konieczności wystawienia wezwania do zapłaty, natomiast nic nie mówią o roszczeniach względem dłużnika. Dlatego, że to nie zostało uregulowane w przepisach PZPN sprawy roszczeń z tytułu niezapłaconych pensji, podchodzą pod przepisy K.P.C i na podstawie kodeksu cywilnego wierzyciel dochodzi się swoich praw przed sądem cywilnym.
master17 napisał(a):

|
Prawda jest taka, że i tak jesteśmy głęboko w dupie i będziemy bulić. Ile było już spraw, po których wynik był niekorzystny dla nas, a rzekomo "prawda była po naszej stronie"
|
Ale to było głównie za Cupiała, który miał na to już wyjebane. Zobaczcie ile się sprawa Wdowczyka ciągnie... Prawie 2 lata a niby taka klarowna była. Spokojnie. Ta aż tak klarowna nie jest