szprotson napisał(a):

|
widzialem Lechie na zywo, jestem w szoku ze sa tak wysoko prawde mówiąc.
|
Jestem tego samego zdania. W meczu u siebie z Korona w zasadzie oddali pilke (zreszta malo, w ktorym spotkaniu mieli przewage w posiadaniu), jednego gola zdobyli po karnym z kapelusza, drugiego po kontrze. Poza tym, tak jak napisal funkykoval, razi w oczy ogromna liczba zoltych kartek. Nie wiem czy to wynika z brutalnej gry czy z fauli taktycznych. Mozna rzec, typowy antyfutbol - autobus, przeszkadzanie i kontry. Na wyjazdach w zasadzie nie przekraczaja liczby 2-3 celnych strzalow. Tym bardziej dziwi, co robia na 1. miejscu, ale widocznie na te kiepska lige tyle wystarczy.
Jesli zagramy jak w wiekszosci spotkan, licze na powtorke z ostatniego meczu domowego, ale znajac zycie bedzie 2 tyg. czekania na 0:0 lub frajerskie 1:1 (jak w zeszlym sezonie), jak to zwykle bywa, gdy na stadionie jest ok. 20 tys. lub wiecej.