buczo1985 napisał(a):

A kim są owi "małopolscy biznesmeni"? I jaka byłaby formuła zarządzania klubem gdyby było ich kilku i każdy miał inną wizję? Coś jak gdzie kucharek sześć...?
|
Moim zdaniem 6 jest lepszych niż 1, ponieważ odkleja kadrę zarządzającą od udziałowców/akcjonariuszy. Skoro właściciele musieliby się dogadać, co do zmiany zarządu, a pośrednio także dyrektora sportowego, to raz ustanowiony personel mógłby spokojnie realizować określoną politykę bez obaw, że byle kaprys wyłącznego akcjonariusza przesądzi o zburzeniu klocków i budowania od nowa.