|
Dzisiejszy mecz to zimny prysznic dla zawodników i kibiców. To co straciliśmy z Arką odzyskaliśmy z nawiązką dzisiaj, bo z gry nie zasłużyliśmy nawet na punkt.
Z drugiej strony Śląsk jednak ma straszne drewno w ataku, co z tego że potrafili przycisnąć jeśli mając pustą bramkę ładowali dwa metry obok. Wybiegane chłopaki, silne, ale piłkarsko drewno.
Nie wiem czemu my cały czas posyłaliśmy piłki górą? Dziewięć na dziesięć przypadków podniesienie piłki to była strata.
Dobre wejście Wojtkowskiego, słabe Halilovicia który strzelał z noeprzygotowanych pozycji i wpakował tego pierwszego na minę, czego kosztem była żółta kartka Kamila (brawo że nie puścił kontry).
Tadeusz Pawłowski przeczytał Wisłę i ustawił Śląsk tak żeby wyłączyć nasze atuty.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|