Dariook napisał(a):

To trzeba zmienic podejscie. Widocznie nie wystarczy rzucic bilety i czekac na efekty. Dajmy tym dzieciakom cos wiecej niz tylko ogladanie meczu.
Ja gdy bylem maly to nie szedlem na mecz dla samej gry, tylko z ciekawosci co sie stanie na trybunach, Pospiewac, kibicowac, miec zdarte gardlo. Mozna sektor tej mlodej Wisly umiescic na C, gdzies w rogu, niech dzieciaki beda czescia i niech czuja ze sa rowniez wazni . Niech spiewaja, machaja flagami, ...niech jebia zydow
|
Bardzo ciekawa i chyba słuszna uwaga. Nie myślałem tak o tym ale coś w tym jest. Dobry pomysł przynajmniej na większość meczów. Też tak miałem...