|
"Jednosezonowi" to przyjdą jak zawsze na mecz z Legią i żydami - niezależnie od tego, czy będzie dobra kiełbasa, zajebiste plakaty na mieście, czyściutkie kibelki i inne wodotryski. Na inne mecze też przyjdą - jak będzie wynik sportowy. Jak go nie będzie, to żadne marketingowe triki tu nie pomogą.
Może beton jestem, ale zwyczajnie w magię marketingu nie wierzę - nie w przypadku naszej ligowej młócki.
|