Moim zdaniem wyjdzie ten sam skład, co w meczu z Górnikiem, chyba, że (tfu,tfu) ktoś wypadnie z powodu kontuzji.
Serce mówi, że Śląsk wystawi autokar, który nasi "chuligani" zdemolują, poskaczą po nim, nasikają do środka i pojadą do domu, rozum mówi, że to tylko Ekstraklasa i różne cuda się zdarzają.
BTW - ostatnio usłyszałem z ust osoby, która na Wisłę chodziła, kiedy mnie jeszcze nie było na świecie ciekawe stwierdzenie.
Pozwolę sobie parafrazować:
"Na początku XXIw. Wisła Cupiała wyciągała ligę w cuglach, kluby przyjeżdżały po najmniejszy wymiar kary. Jeszcze nie pora, żeby porównywać tamtą Wisłę do obecnej, bo czasy i sytuacja w klubie zupełnie inne. Ale marzy mi się, żeby demony przeszłości wróciły do naszej Ekstraklasy".
Czego sobie i Wam wszystkim Drodzy Kibice życzę
