|
Wasyl w niektórych sytuacjach w meczu podchodzi do tematu zbyt szybko, nie zdąży przeanalizować sytuacji a już rusza na gościa który ma piłkę na powiedzmy 25 metrze. OK, wiadomo, strefa bezpośredniego zagrożenia bramki . Mimo wszystko pójście czasami "na raz" w gościa który jest czy to plecami do bramki czy dopiero obrócił się po przyjęciu to ogromne ryzyko. Albo będzie wolny dla przeciwnika, albo Wasyl złapie czerwoną za bezpardonowe wejście od tyłu, albo gość zdąży się obrócić na tyle szybko by rozegrać na wolny obszar, albo Marcin zdąży z interwencją. Szans na powodzenie ok. 25%. Jego natomiast przewagą w naszej ligowej szarzyźnie jest DOŚWIADCZENIE, które nabrał z wiekiem oraz licznych występach czy to w Anderlechcie, kadrze czy chociażby w Leicester gdzie zdobył mistrzostwo! Szczególnie ostatnie pokazuje, że pomimo małej liczby występów na treningach musiał stawić czoła takim gościom jak Vardy, Mahrez, Drinkwater lub Kante, którzy są do dzisiaj w topie ligi. Poza tym ani Sadlok, ani Arsenić, ani nikt inny nie ma takiego "pierd****ęcia" w obronie, żeby krzyknąć i w kilku słowach zj**ać kogoś za błąd bo ma do tego wiedzę popartą doświadczeniem i charakter wojownika. Nic mu nie ujmując, ja chciałbym żeby grał jak najwięcej i dawał tyle samo radości co Głowa. Dla mnie to jednak Sadlok jest najsłabszym filarem obrony i to jego bym wymienił na Zorana.
|