brylant17 napisał(a):

O!, widze że należy się kolejna lekcja, tym razem nie logiki, lecz mowy potocznej
No więc "porównanie z dupy" , jest to takie porównanie w którym comparans i comparandum NIE mają wspólnej cechy semantycznej.
Przenosząc tę zasadę językową na grunt piłkarski , to np tak jakby porównać Michała Miśkiewicza do Arkadiusza Milika.
Natomiast dwóch środkowych obrońców, w mniej więcej tym samym wieku i etapie kariery, zdobywających ze swoimi klubami wiele tytułów mistrzowskich oraz mających epizody w reprezentacji narodowej, + last but not least cechowanych podobną charakterystyką gry i (nomen-omen) charakteru - jak najbardziej MOŻNA porównać NIE Z DUPY
Podyskutować to można które mistrzostwa są cenniejsze : Polski czy Belgii i Anglii , kto więcej zrobił dla kadry , czy też miał lepszą motorykę w wieku 28 lat.
Dużo zalezy od optyki: Czaro widzi gościa nie nadąrzającego za akcjami, ja "kierownika" drugiej najlepszej defensywy w ekstraklasie. I wnoszącego ogromny potencjał marketingowy. I grającego za frytki (?)