Ogryzek napisał(a):

|
Myślę że koledze chodziło raczej o proporcje, a nie grę w ogóle piłkarzy zagranicznych. Nie będzie już hiszpańskiego "klubu" wzajemnej adoracji, a polski znowu stał się językiem nr 1 w szatni.
|
Tylko że sportowa to akurat nie hiszpanie byli problemem, poza Perezem reszta raczej dawała radę. Gdyby nie problemy z kasą najprawdopodobniej kilku dalej by u nas grało.
Gorzej wypadały pozostałe transfery Videmont, Stillic, Kolar, Palcic, Ze Manuel, Balanyuk, Mitrovic, ci dwaj kolumbijczycy, powrót Brleka też na minus. Tylko Arsenic, Basha i Halilovic wypadli na tym tle lepiej, chociaż Basha z powodu kontuzji jedna runda w plecy a Halilovic też dopiero u Carillo zaczął się wyróżniać.
Na taką ilość zawodników to sportowo mizeria straszna.