|
Dobre pomysły przewijały się już wcześniej na forum.
Ja uważam że najlepsze z nich to:
Stoiska w najwiekszych galeriach handlowych w których można kupić gadżety i bilety na mecze. Tyle ludzi dzien w dzien łazi po tych galeriach że napewno jakiś procent z nich widząc napis "bilety" kupił by z nudów czy na próbę czy dlatego ze tu ma pod nosem a na stadion specjalnie po bilet mu sie jechać nie chce. Nie mówię nawet o otwieraniu własnych. Są takie wysepki z jakimis pamiątkami z krakowa są też tam kufle klubowe czy szaliki jednej czy drugiej krakowskiej drużyny. Można by zagadać do właścicieli i odpalać im procent z każdego sprzedanego biletu. Szło by sie jakoś dogadać napewno.
Większa promocja w ościennych miejscowośćiach. Na początek wystarczyło by poprostu rozwiesić kilka plakatów w jakichś Slomnikach, Krzeszowicach, Proszowicach. Może jeden dzień w tygodniu zorganizować jakieś stoisko w takich miejscowościach w miejscach popularnych dla zwykłych ludzi, np pod biedronkami. Zorganizować dwie fajne dziewczyny żeby sprzedawały tam szaliki gadżety i przede wszystkim bilety. Oczywiście o takich akcjach bardzo dobrze informować.
Aplikacja klubowa na telefony z możliwością zakupu wejsciowki
Na stadionie dopingowanie Wisły a antydoping i wyzwiska ograniczone do minimum.
Eliminacja patologii ale to chyba najtrudniejsze. W zeszłym sezonie na górniku chyba jakiś typ bez szalika bez niczego klubowego kopał po krześle wykopał jedno, zaczął kopać po drugim, drugie pękło jakiś dziadek z niższego rzędu w końcu zwrócił mu uwagę to dostał takiego buta ze spadł 3 rzędy niżej. Od tamtego meczu np moja żona nie była na stadionie.
|