cfa napisał(a):

|
Wtedy Imaż też grał słabo i dopiero derby go odblokowało na dobre kiedy na ławce usiadł Sobolewski.
|
Pamięć może mnie mylić, ale Kostal zagrał same słabe występy. Dużo szans nie dostał, ale też jakoś specjalnie się piłkarsko nie bronił. Tyle że trudno oczekiwać od młodego zawodnika po zmianie ligii żeby z miejsca grał ekstra. Ja pamiętam tylko Marcelo i Diaza, ale to były jak na nasze warunki prawdziwe diamenty, do tego zawodnicy defensywni. Taki Uche zaraz po przyjściu z rezerw Espaniolu kopał się radośnie po czole.
Uważam że Stolarczyk postawił na Kostala w odpowiednim momencie, ale nie dlatego nie grał, bo Kiko i Carillo to idioci. Przede wszystkim cele i polityka kadrowa Wisły były posrane. Oni mieli cel - Puchary, trener Stolarczyk - zająć bezpieczne miejsce i - równie ważny! - wypromować kilku chłopaków na sprzedaż. Z jednego w zimie, paru na koniec sezonu, kilku podszkolić na następne.
Tak przy okazji - wizja Carillo bardzo drogo by nas kosztowała również po stronie przychodów ze sprzedaży piłkarzy. Tyle że ona niekoniecznie była zła, tylko dla bogatszego klubu.