Vinci napisał(a):

|
Widać, że zżera go stres na maksa.
|
I to do tego stopnia, że na twarzy ma wypisaną awersję do gry. Wiadomo, że najlepiej gdy gra toczy się z daleka od własnej bramki i że lepiej nie mięć interwencji i zagrać na zero z tyłu, niż popisywać się robinsonadami, a i tak przegrać. U bramkarza trudniej o radość z gry, ale stres powoduje u Lisa aż przesadzoną reakcję. Ja to przynajmniej tak postrzegam.
Co jednak oznacza, że bardzo mu zależy. Niech ten stres opanuje i wykorzysta jako motor napędowy do doskonalenia się oraz koncentracji. Wówczas psychika będzie działała na jego korzyść i może coś z tego będzie!