|
no i pokłosiem tego też zdolni Polacy przestali być dostępni cenowo dla klubów całkiem przecież niebiednych, po wejściu do UE Wisła dalej się zbroiła, ale nie było to już takie wykupowanie kazdego dobrego Polaka z ligi jak za wczesnego Cupiała, raczej byli to już stranieri, a kolejni dyr. sportowi narzekali do mediów, że inne PL kluby krzycza Wiśle za wysokie stawki
nawet kupując głośne polskie nazwiska było to już kilka lat po ich szczycie możliwości (Garguła, Matusiak, Łobodziński)
|