crux.a napisał(a):

Nie można tak lekko mówić, że Carlitos jest piłkarsko bezwartościowy, bo np. dla nas był wart bodaj 24 bramki i 7 asyst w sezonie. Da się wskazać kilku słabszych napadziorów w naszej lidze, poważnie.
Zarazem wolfy ma sporo racji - Lopez został już kilka razy negatywnie zweryfikowany w ligach mniej humorystycznych od naszej, przecież Polska to nie jest jego pierwszy wyjazd.
Dlatego doskonale rozumiem jego żałosne parcie na Legię. To była jego jedyna (oprócz może jeszcze Lecha) szansa na znaczny awans finansowy przy jednoczesnym zachowaniu statusu gwiazdy i dobrego samopoczucia. W poważnej lidze on już nigdy nie pogra i sądzę, że od dawna ma tego świadomość. W polskim Bayernie ciągle może mu się udać.
A że Ligę Mistrzów ma w tv? Jaka szkoda
|
Ja też myślałem podobnie, że Legia to jego szansa na sportowy awans na miarę jego możliwości. A potem zobaczyłem w jakim stanie się tam pojawił i stwierdziłem, że koleś jest zwyczajnie niepoważny.