|
Wiadomo, że wszystkich boli, że dogadał się z l, zgarnął max kasy dla siebie, a Wisła dostała czapkę gruszek.
Tu oczywiście pytanie do zarządu jak to się mogło wydarzyć.
Sportowo oby każdy przychodzący dał nam tyle co Carlitos.
A jak mu się wiedzie teraz na poziomie oczekiwań wyższym niż top 8 to już problem l&c.
|