Patryko napisał(a):

|
Napisałem wyraźnie Carlitos, Vadis w formie.
|
Nie porównujmy gówna z czekoladą, że aż zacytuję Hajto. Vadis grał i gra w ligach i zespołach które dla Carlosa Lopeza to abstrakcja, z formą czy nie. Jedyny ich punkt styczny to Legia. Tylko że dla Lopeza to jest maks a dla Vadisa to było zawodowe gówno, dno na które się stoczył, czerwona lampka że trzeba wziąć dupę w troki.
Vadis z Legii s.......ił przy pierwszej okazji, ani przez chwilę nie udawał że traktuje tę ligę poważnie. Carlitosa na razie Legia przerasta. Nie Legia wchodząca do Ligi Mistrzów, ale Legia odpadająca z mistrzem Luksemburga.
Carlitos w FORMIE to piłkarzyk na wiejski festyn w Gliwicach albo Legnicy, zakładając że całą drużynę ułożysz pod niego.
Szkoda że tak mało za niego dostaliśmy, ale może się okazać że nawet tyle nie był wart.