wolfy napisał(a):

Jaki Carlitos i Liga Mistrzów? Przepłacanie frajerów to choroba polskiej piłki, a ten ćwok obok zawodowego piłkarza nie stał. Jak trzeba mieć nasrane w głowie, żeby tak się zapuścić przed pucharami? W nowym klubie?
Dalej stawiajcie tej sierocie ołtarzyki bo miała sezon konia i kiwała inne sieroty. Dla mnie jest on żałosnym parapiłkarzem z zerową ambicją. Zamiast trenować, nawet indywidualnie skoro miał już alergię na Kraków spasł się jak świnia bo dostał wysoki kontrakt i kasę za podpis.
Nie miałem bólu dupy o tą hiszpańską przybłędę, ale po tym co pokazał w nowym klubie przestałem go traktować jako profesjonalnego piłkarza. Nawet jeżeli wygra Legii tą gównianą ligę (w co wątpię) dla mnie nie jest sportowcem, jest zwykłym hochsztaplerem.
Nie dogadamy się w tym względzie.
|
Napisałem wyraźnie Carlitos, Vadis w
formie. To są goście, którzy technicznie przerastają tą ligę i niestety tylko tak wysokie kontrakty są ich w stanie zatrzymać w Polsce. Myślisz, że jakby Carlitos nie dostał 40-50k euro na miesiąc w Legii, to by się w niej mimo to zakochał i wymuszał transfer właśnie tam? Dostałby 2k euro więcej w lidze azerskiej to tyle by go Legia widziała. A Legia

Dostali najlepszego grajka zeszłego sezonu za bezcen, to mogli trochę mu dosypać do kontraktu i tym go do Warszawy zwabili. Jak go weźmie w obroty Sa Pinto, to jeszcze niestety będą z niego mieli pociechę.