Elendil napisał(a):

Carlitos... i na co Ci to było? (no dobra, wiem - dla kasy)
W Krakowie byłby nadal jak król, w Warszawie teraz raczej wielu przyjaciół mieć nie będzie.
|
Dobrze że go opyliliśmy, szkoda że za tak mało ale nie ma gwarancji, że kiedykolwiek powtórzy taki sezon. Styl "negocjacji" z Wisłą pokazuje, że sam myślał podobnie.
Legia musiała zdrowo przepłacić.
Może zagra jeszcze parę dobrych meczy, może wygra im nawet mistrzostwo (jak zrzuci brzuszek) ale kiedy czytałem tu histeryczne płacze jaką to gwiazdę straciliśmy i ile Legia na nim zarobi, miliony euro - ani chybi...
Taka refleksja, że nie tylko nesta nie uczy się nigdy.
99.999% piłkarzy tej ligii jest gówno warta. To jest fakt udowodniony empirycznie.
Nie płakałem po Carlitosie, tak jak nie płakałem po Meliksonie. Ostatnim dobrym piłkarzem Wisły był Marcelo. Wcześniej Diaz.
To tak zanim zaczniecie wylewać żółć po Bashy czy Imazie.
P.S. A Ondraszek może być królem strzelców. Nie dlatego bo jest dobry, ale ma motywacje a liga jest półamatorska. Jak mógł Demjan, to każdy może. Przy nim Kobra to właściwie technik...
P.S. 2 Serio zasugerowałbym szukanie piłkarzy w czwartej Bundeslidze. Tak jak mistrz Luksemburga. Ich ofensywni zawodnicy to mieli takie zagrania momentami... Śmiali się z trzecioligowych hiszpanów, po Guntherach z niemieckich pastwisk będą już tylko płakać.
P.S. 3 Myślę że jak piłkarze Legii będą dostawali po ryju na jakimś parkingu, to Carlitos będzie naturalnym kandydatem.