s1mone napisał(a):

Brak umiejętności to fakt, że piłka po strzale Imaza trafia w poprzeczkę i wychodzi w pole zamiast wpaść? Przecież to są centymetry na bramce, a na bucie kwestia milimetrów. Podobnie w przypadku główki Bartosza.
Bez jaj. Wiadomo, że jedni piłkarzy lepiej wykańczają od innych, ale nie wmówisz mi, że Małecki w takiej sytuacji jak miał większość razy przeniósłby piłkę nad poprzeczką. Podejrzewam, że w 9 na 10 sytuacji by to strzelił.
Pecha mieliśmy i tyle, brak pewności siebie i pech. Jak tak dalej będą grać i się w końcu wstrzelą to kogoś pogonimy niedługo z workiem goli.
|
Poprzeczka Imaza i próba przelobowania bramkarza z prawie połowy boiska (jeszcze przed pierwszą bramką) to jedno.
Niestety fatalna dobitka (w górne trybuny) Małego to drugie.