DeadOrAlive napisał(a):

Chodzi mi bardziej o cytat z tekstu "Wydaje się, że z Legią jest trochę jak z potężnymi bankami – jest za duża, aby upaść. W Warszawie jest tak dużo firm, jest też tak dużo majętnych kibiców, lub też po prostu ludzi, którzy chętnie ociepliliby swój wizerunek, że udałoby się uchronić Legię przed katastroficznym scenariuszem." - u nas podobnie myślano, o mitycznym kręgu krakowskich przedsiębiorców gotowych przejąc klub itd.
|
Nie łudziłbym się, że biznes krakowski = biznes warszawski. To inny światek, inne pieniądze i na pewno nie taki beton jak w Krakowie. Ale kłopoty Legii zawsze będą cieszyć.
