Karherop napisał(a):

Można i odwrócić kota (lisa) ogonem.
Buchalik nam wybronił zwycięstwo z Miedzią, a Lis na razie nie zanotował takiego wydarzenia.
Mnie u Lisa niepokoją nie błędy, ale brak decyzji. Jeśli pierwsze, drugie, trzecie dośrodkowanie jest przez niego całkowicie odpuszczone i dochodzi po nich do groźnych sytuacji to znaczy, że taki ma styl grania i zwyczajnie nie czuje się pewnie w grze w powietrzu. I to nic, że nic z tych sytuacji nie wyniknęło, ale wprowadza nerwowość w drużynie oraz napędza przeciwnika.
Żeby nie było że gościa skreślam, bo nie skreślam - podoba mi się jego gra nogami i może mieć dobry refleks na linii, przynajmniej warunki na to wskazują i poprzedni mecz z Jagą.
|
Wzieliśmy Lisa żeby go ograć i sprzedać z zyskiem. Twoje uwagi po półtora meczu w którym nawet nic nie zawalił są - za przeproszeniem - gówno warte.
Jak wystawiasz młodego zawodnika bez doświadczenia to godzisz się z błędami, ew. utratą punktów przez niego. A Ty odkryłeś Amerykę że gość bez ligowego doświadczenia nie jest pewny i popełnia błędy. No, brawo. Genialna analiza, kto by się spodziewał że musi się jeszcze podszkolić...
Ludzie na tym forum mnie czasem załamują.
Jak za dwa lata Lisa nie sprzedamy z zyskiem to będzie wtopą. Dwa lata - nie każdy odpala w rok. Jak na debiut to zagrał OK, zwłaszcza w trudnych warunkach.