Wisłę Stolarczyka na razie znacznie przyjemniej ogląda się na boisku niż w tabeli. Wystarczyłoby, żeby np. strzały Kosztjala i Imaza trafiły nie w poprzeczkę, a 5 cm niżej i zamiast 5 punktów byłoby teraz 9. Jesli suma szczęścia wychodzi na zero, to los jest nam winien co najmniej cztery punkty za Arkę i Wisłę P.
Może zwrócić w formie czterech bonów do realizacji w kauflandzie
