Wyświetl pojedynczy post
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8929
Stary 09.08.2018, 10:58
Nie znam się na marketingu, ale z drugiej strony wiele razy widziałem, jak wyrzuca się pieniądze na czarodziejów od wymyślnych strategii, kiedy jednocześnie biznes jest prosty i nie trzeba go wymyślać od nowa.

Czy nie jest tak, że do prowadzenia profesjonalnej kampanii (ludzie, strona, materiały, przestrzeń reklamowa) potrzeba zainwestować środki? Życie to nie film Disneya, tutaj nie skrzykniemy się śpiewając piosenki i pchając samochód po biednej dzielnicy, żeby zebrać na drużynę. Mieszkańcy siedzący na gankach nie oddadzą nam zaskórniaków. Popatrzmy na rzeczywistość. Tutaj nie starcza na bieżącą działalność, a Wy chcecie inwestować. Z czego?

Czy nie jest tak, że niektóre produkty siłą rzeczy nie są skierowane do wszystkich konsumentów? Ktoś rzucił hasło 23 tys. na KAŻDYM meczu, które jest nierealne pod wieloma względami. Tak, jak opery nie da się rozreklamować na lokalnym rynku, aby ludzie rzucali się milionami płacić za transmisje spektakli w internecie, tak - zachowując proporcje - może być problem ze sportem (tak, wiem, że jest to rozrywka masowa, ale oprócz piłki są inne dyscypliny, oprócz Wisły jest Barcelona, oprócz stadionu jest tv). W mojej opinii Wisła to jest produkt przede wszystkim dla tych 10 tys., które chodzą na każdy mecz. Czy ewentualna nadwyżka konsumentów, która jest realna przy obecnym poziomie zamożności i konkurencji na rynku rozrywki, uzasadnia inwestycję opisaną powyżej?

Innymi słowy, Wisła to nie ciastka, nie każdy ją kupi. Czy opłaca się więc sprzedawać naszych piłkarskich orłów jako delicje? Czy ktoś dysponuje wynikami badań rynku krakowskiego w tym kontekście i szacunkowym budżetem takiej kampanii? Czy może ot tak, napisaliście: fajnie by było zrobić kampanię, na pewno przyjdą ludzie?

Mimo wszystko bardziej pytam niż stwierdzam. Nie znam danych i nie znam się na marketingu. Wytłumaczcie mi to jak laikowi.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując