|
Dla frekwencji potrzeba: dobrej gry, gry o coś, rozpoznawalnych zawodników. To, że będziemy grac dobrze jak na nasze możliwości to nie znaczy, że zadowolimy na tyle zwykłych ludzi(którzy mniej utożsamiają się z klubem) aby oni przyszli na stadion.
Frekwencję mamy jedną z najwyższych w lidze i z tego powinniśmy się i tak cieszyć. A naprawiona mydelniczka czy czyste krzesełko nie zrobi za dużej różnicy teraz.
Kiedyś na Wisłe dzieciaki nakręcały dzieciaki(tak też trafiłem na stadion mimo, iż wtedy była większa nagonka i rodzice się obawiali przed moją wizytą na stadionie, ba na X), jeden szedł na mecz to drugi nie chciał być gorszy. Teraz dzieciaki, młodzież maja dużo lepszych zajęć jak wyjście do barau na mecz i piwo, czy zabranie dziewczyny do kina. Piłka klubowa już tak nie kręci jak dawniej, przynajmniej takie jest moje zdanie. A ludzi starszych, dorosłych(40-60lat), którzy nie byli na stadionie nigdy to będzie ciężko wyciągnąć.
Tak jak tez ktoś zauważył, telewizja pokaże, nie święto piłkarskie ładne oprawy tylko pokaże jak jedni z drugimi przewracają płot, czy jak rzucają race na płytę boiska.
Teraz jest najlepsza okazja dla fanklubów aby oni nakręcali młodych na Wisłę, dla klubu aby raz na jakiś czas robili wycieczkę kilku piłkarzy do jakieś szkoły podstawowej, rozdali kilka biletów podpisali koszulki.
Około dwa lata temu rozmawiając z moją ciotką(ma niepełnosprawnego syna) pochwaliła mi się, że byli na meczu(pierwszy raz) bo szkoła organizowała bilety i wyjście na mecz. Powiedziała, że bardzo im się podobało, a syn był zachwycony atmosferą. Po tym byli jeszcze kilka razy ale to wszystko załatwiane przez szkołę.
|