kjuk napisał(a):

|
Tylko czy marketing XXI wieku ma wpływ na polskie rozgrywki ligowe tak jak na inne dziedziny rozrywki? W wielu miejscach może dobry marketing pomógł ale głownie chwilowo (powroty do ekstraklasy,puchary czy pojedyncze mecze okraszone jakimś smaczkiem). Klimat w społeczeństwie jest taki ,że bardzo trudno jest przyciągnąć tych "casual-owych" kibiców. Historią o heroicznym bohaterze... podniesiesz frekwencję na ile, na kilka meczy a ludzie i tak będą zrezygnowani po 2 meczach przegranych w końcówce. 80 % frekwencji w Polsce to wyniki i właśnie chwilowe akcje.
|
Kwestia jest tego że piłka nożna w Polsce w wydaniu klubowym ma ciągle wiele negatywnego PRu. Szczególnie te krakowksie klimaty wnoszą wiele negatywnego do stworzenie odpowiedniego produktu.
Warto czasami porozmawiać z ludźmi, taka zwykła rodzinka z dziećmi. Często w ich świadomości jest to, że można na meczu dostać butelką w łeb, czy, "że hoogliani zrobią awanturę."
Nie muszę tłumaczyć że na meczach ekstraklasy jest po prostu bezpiecznie ale też nie warto mieć pretensji do przeciętnych kibiców że tak myślą. Ekstraklasa jest niedostępna dla zwykłych kibiców od lat. Canalu plus wykonał kawał negatywnej roboty zakodował i zamknął rozgrywki tak że zwykli kibice często nie maja świadomości że można przyjść na ładny stadion w spokoju zamówić sobie kawkę, hotdoga i dzieckiem obejrzeć mecz. Oni tego nie wiedzą bo skąd ? TVN, TVP czy Polsat pokażą w wiadomościach że Legia zrobiła awanturę na Pucharze Polski czy zostały wrzucone race na jakimś meczu.
Dlatego kluczem jest otwarcie ekstraklasy na szersze grono odbiorców. Systematyczna praca u podstaw, pokazywanie, że na meczach jest bezpiecznie, że są ładne stadiony itd zyskają na tym wszyscy. Czas też przestać traktować siebie nawzajem jako wrogów tylko jako partnerów którzy tworzą jeden produkt. Np mecze derbowe są korzystne zarówno dla Cracovii czy dla Wisły.
Cały Kraków musi zacząć odwracać negatywnym bandycki PR od sportu.