Wyświetl pojedynczy post
ip6p
Junior Member
 
Od: 08.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8892
Stary 08.08.2018, 19:16
Witam wszystkich kibiców.

Wypowiem się odnośnie wczorajszego spotkania jako osoba która zajęła dość dużą ilość spotkania. Moje pytania nie dotyczyły bezpośrednio zawodników ani formy sportowej, również kłopotów w sprawie stadionu.
Postanowiłem zadać Pani Marzenie pytania odnoszące się do clue problemów klubu jakim jest Wisła a mianowicie problemem związanym z nieumiejętnością zwiększania przychodów.

Obecnie aby Wisła istniała jej kibice muszą organizować zbiórki pieniężne, socios i inne inicjatywy. Szanuje te rozwiązania i im kibicuje jednak nie jest to forma która pozwoli utrzymać klub w dłuższej perspektywie oraz zwiększać poziom sportowy. Są doraźnym zastrzykiem.

Wisła to czego potrzebuje to regularnej frekwencji na stadionie minimum 20-23 tysięcy kibiców co biorąc pod uwagę wielkość aglomeracji nie jest targetem nie do osiągnięcia. Moim celem było zdobycie informacji co klub robi aby taki cel osiągnąć.

Wisła ma około 10 tysięcy żelaznych fanów którzy będą przychodzić na mecze niezależnie od sytuacji klubu/stanu/sukcesów. Jest to target kibiców który został pozyskany przed i w czasie ery Bogusława Cupiała. Przypomnijcie sobie swój pierwszy mecz na R22 i zadajcie sobie pytanie jak się tam znaleźliście i co spowodowało że zostaliście.

Wracając
Wisła od czasów kiedy znajduje się w rękach TS'u robi bardzo małą pracę (praktycznie zerową) aby pozyskiwać nowych klientów (kibiców). Nowi kibice nie przyjdą na stadion wabieni historiami o dawnej świetności (przypomina to marketingową narracje: byliśmy najlepszymi ciastkami na rynku 20 lat temu, ale byliśmy najlepsi kup nas!).

Wisła musi przejść rebranding czyli ponowne zdefiniowanie wartości czym jest, obecnie gra jaką kreuje trener doskonale się do tego nadaje. Można ją promować ambicją, nieustępliwością, emocjami do ostatniej minuty. Wyobraźcie sobie kampanie outdoor'ową czarnobiały plakat na nim trener Stolarczyk krzyczący do drużyny (ubrany w garnitur zdjęcie z profilu pełne emocji) na tle stadionu który zanika w tle z hasłem zbudowanym z wartości które wypisałem powyżej. (sprzedaż emocji).

Kiedy ciastka się nie sprzedają zmienia się opakowanie, promuje nową recepturą, robi kampanie i odzyskuje klientów.

Porównajcie to z obecną kampanią gdzie macie piłkarza oraz datę meczu (kampania wyłącznie informacyjna), który plakat spowodowałby wasze zainteresowanie gdybyście nigdy nie byli na R22?

Moje pierwsze pytanie czy (zakładając że tak jest) pozyskujemy nowych klientów to ich ankietujemy. Jakie mają odczucia, co ich zaskoczyło na plus, jak oceniają politykę cenową, oraz inne pytania które pozwolą dopasować produkt do klienta.

Drugie pytanie dotyczyło właśnie tego jednak za dużo można by o tym mówić na spotkaniu więc uciąłem temat że to nie rozmowa na teraz. Miałem na myśli strategię dopasowywania produktu na podstawie analiz zbieranych odpowiedzi.

Padło też pytanie o customer experience, historia meczu z AS Monaco gdzie zastałem brudne krzesełko (ubrudziłem całe spodnie, pourywane mydelniczki w toaletach). Jaka jest szansa że klient który przyjdzie pierwszy raz na stadion i otrzyma takie doświadczenia powróci ponownie? Szansa spada dość drastycznie biorąc pod uwagę target kibiców o jaki Wisła powinna teraz zabiegać - kibic casualowy. Tak łatwo chcemy tracić pozyskanego kibica skoro nasza kampania ściągnęła go już na R22?

Czy jeśli podczas jazy próbnej samochód uległby awarii kupiłbyś dany model? Oto należy dbać - informacje takie należy wyciągać z ankiet (pytanie pierwsze).

Kolejne pytanie jakie miałem przygotowane, nie zadane. To rozwój gałęzi eCommerce który jest w fatalnym stanie w związku z brakiem inwestycji w nowy sklep internetowy (obecny jest pisany starych technologiach) tracimy możliwość zarobku. Przykładowo wchodząc przez Safari nie ładują się zdjęcia produktów (kto jest za to w klubie odpowiedzialny).To kolejna stracona szansa zarobku i regularnych wpływów.

To tylko wierzchołek góry lodowej - zawalona akcja z koszulkami, strata szansy na rebranding na start sezonu oraz brak przygotowanej strategii marketingowej mimo że sezon już trwa pozwala mi wierzyć że i w tym sezonie nic się nie zmieni.

Parni Prezes zwróciła się również do kibiców że liczy na ich pomoc jeśli ktokolwiek może pomóc na jakiejkolwiek płaszczyźnie, rozmawiałem po spotkaniu chcąc pomóc za 0 złotych w kwestii poprawy aspektów o których pisałem powyżej. Moja pomoc została odrzucona, nie mogę zostać wpuszczony do klubu - taką otrzymałem informację.

Przykro mi że klub zamiast wychodzić na prostą sam sobie utrudnia tą drogę aby wrócić na szczyt gdzie jego miejsce.
Odpowiedz cytując