arti napisał(a):

To niech idą się uczyć do szkoły średniej... że jak się ma jakieś stałe przychody, koszty i długi to się zwiększa przychody (nie długi) albo tnie koszty.
Jak dla mnie można na wiadome działanie S&D machnąć ręką i pominąć litościwym milczeniem, ale nie można nieodpowiedzialności bronić w ten sposób.
|
To nie takie proste, tylko tnąc koszty wylądujesz w 4 lidze szybciej, zwłaszcza że większość naszych kosztów to zobowiązania których nie da się zredukować (długi, wysokie kontrakty z czasów TeleFoniki).
O ile błędy popełniono to na pewno traktowanie Sarapaty jak idiotki wynika raczej z Twojego nieogarnięcia życiowego. Kierowanie zadłużoną spółką to koszmar, a do tego dochodzi specyfika klubu piłkarskiego na peryferiach futbolu.
Krytykowałem zatrudnienie Carillo jako jeden z nielicznych, kiedy wszyscy tutaj .......ili o pucharach, bo to było już przegięcie. Nie ma jednak prostej drogi bez ryzyka w naszej sytuacji.