Nie taka słaba Trnawa jak ją malują - wywieźli bramkowy remis z Belgradu po golu Grendela.
Poszedłby Carlitos do Dinama to już prawie miałby puchary do jesieni w garści, bo Chorwaci na lajciku 2:0 z Kazachami z Astany. Ciekawe, czy sobie pyry plują w gębę, że zwolniły Bjelicę.