Nie napiszę, że się jakoś specjalnie martwię

tym, że Mioduski musi zabezpieczyć ponad 6 mln rocznie na takich gagatków jak Jędza i Carlitos. Nie nasz cyrk i nie nasze małpy, ale z ciekawością pooglądam jak będą gasić ten pożar po ewentualnym odpadnięciu z Rumunami w IV rundzie
