|
@Czaro
Oczywiście, że nic nie stoi na przeszkodzie.
Ale jeśli trener miałby takie coś explicite w umowie, to trochę ciężko uwierzyć, że o tym zapomniał. Zwłaszcza, że "złożył pismo o rozwiązaniu kontraktu o ósmej rano następnego dnia po upływie terminu zapłaty wynagrodzenia". Co sugerowałoby, że orientował się w przepisach.
Zawsze byłem fanem p. prezes ale kibicowanie p. Marzenie to jedno, a krytykowanie błędów zarządu to drugie.
|