|
Nie kupuje póki co tego lamentu o Carlitosie. O tym jaki on jest gruby i cienki. Legii potrzeba po prostu dobrego trenera, który dostrzeże i dobierze charakterystykę danego piłkarza pod odpowiednią taktykę.
Nawet jeśli faktycznie Carlitos popuścił trochę pasa to tu też widziałbym rolę charakternego trenera, który sprowadzi go do parteru.
Osobną kwestią może być faktycznie jego gwiazdorzenie i nie do końca szczęśliwe odnalezienie się w drużynie. Dostał gigantyczną kasę po jednym dobrym sezonie. A może facet biorąc pod uwagę to ile ma lat i gdzie grał nie jest super ambitnym piłkarzem. Miał fajny klimat w Wiśle, wszyscy grali na niego i jakoś szło. Teraz jednak musi się przestawić z pozycji zbawcy i gwiazdy na normalnego piłkarza, który musi powalczyć o miejsce w zespole.
|