maaarcin napisał(a):

Ale nowy właściciel nie równa się milionom złotych w kasie, wybijcie to sobie z głowy
|
właśnie powinno się równać albo przynajmniej powinien dofinansować klub kilkoma milionami rocznie, jest to bardziej realne niż by kogoś miało być stać na całkowite finansowania klubu.
Bo jeśli idąc tokiem myślenia osób, które uważają, że nowy właściciel powinien mieć poukładane pod czapką a niekoniecznie musi być bogaty to po co dawać mu udziały w Wiśle zamiast go zatrudnić i wsadzić w zarząd?
Umowa premiująca efektywność, dobry % od zysków Wisły jak do nich doprowadzi to zarobi.