|
Nie zebym dzielil skore na niedzwiedziu ale tak sobie luzno myslalem jakie cele powinnismy postawic przed socios i jak dozyc do ich realizacji. Przy zalozeniu, ze na poczatek bedziemy dysponowac mniej wiecej PLN10k miesiecznie.
Cele krotkoterminowe:
Przede wszystkim na poczatku powinnismy podjac taka forme pomocy klubowi, ktora rownoczesnie zapewni nam jakis poziom rozglosu w mediach tak abysmy podejmowanymi akcjami nie tylko pomagali klubowi ale tez przyciagali nowych czlonkow. Zwykle wplacanie kasy do klubu jest oczywiscie dobre ale nie zapewni nam artykulow na poczytnych portalach czy w social media. Uawazam, ze powinnismy podjac cele male ale widoczne dla kibicow zeby ludzie pomysleli "fajne to, tez sie przylacze". Przykladowo moglibysmy:
- Zaplacic za wymine lub umycie krzeselek (info na telebimie podczas meczu "Krzeselka na sektorze A23 zostaly wymienione ze srodkow Socios Wisla")
- Zorganizowac na placu przed stadionem "Strefe Kibica" - polaczyc srodki wlasne oraz zachecic sposnorow, ktorzy mogliby rozlozyc swoj namiot, promowac swoj produkt a takze zorganizowac np konkurs dla kibicow. Dmuchane zamki dla dzieci lub jakis plac zabaw, moze ogrodek piwny zeby mecz dla ludzi nie byl jak msza w kosciele "Przyszedl odbebnil poszedl". Tesknie za czasami kiedy spotykalo sie na schodach instytutu AGH na piwko przed meczem. Mysle, ze wiele ludzi za tym teskni. To pewnie by tez podnioslo frekwencje na samym meczu. Mysle, ze sporo ludzi, ktorzy teraz wybieraja sofe i piwo przyszliby na stadion zeby przed meczem spotkac sie z kumplami, pogadac o meczu i wypic piwko.
Cele dlugoterminowe:
I to jest cos na co powinnismy sie uzbroic w cieprliwosc zakup akcji klubu. Nawet jesli by to miala byc ilosc symboliczna to da nam nie tylko poczucie wspolwlascicielstwa to rowniez da nam prawo do zabierania glosu na temat klubu, ktory jako glos akcjonariusza bedzie nieco powazniejszy niz oswiadczenia SKWK. Druga rzecz, ze posiadanie akcji klubu powaznie nakreciloby wzrost czlonkostwa - kazdy chcialby choc po czesci wlascicielem klubu. Bedzie to jednak cholernie trudne do zrealizowania i pewnie bedziemy na to pracowac kilka lat. Najpierw bedziemy musieli pokazac sie jako wiarygodne stowarzyszenie bo nikt raczej nie sprzeda akcji jakiejs zbieraninie. Poza tym bedziemy musieli zaoszczedzic $$$.
To tyle, takie luzne przemyslenia na temat "a co dalej?".
Ostatnio edytowane przez As : 01.08.2018 o godz. 13:04.
|