pepe72 napisał(a):

Nikt nie zakłada, że Wisłę przejmie bogaty szejk.
Ale jak ktoś chce kupić akcje Wisły to powinien mieć pieniądze na prowadzenie klubu.
Jak ktoś chce sobie pozarządzać (szukać inwestorów), to może się zatrudnić w klubie. Właśnie szukają osoby do zarządu.
|
Tak na prawde to nie mamy pewnosci w jakiej roli przyjdzie do Wisly potencjalny inwestor.
Moze wlasnie Ludwik Miętta-Mikołajewicz namawial go do zajecia miejsca w zarzadzie.
Calkiem tez mozliwe , ze chce odkupic jedynie czesc udzialow lub namowic kilku lokalnych przedsiebiorcow do odkupienia pakietu wiekszosciowego (51%).
Jak na razie nic nie wiemy i pozostaje uzbroic sie w cierpliwosc. Lesniodorski, Walter, Mioduski czy Rutkowski rowniez poczatkowo sami nie posoadali srodkow na prowadzenie klubu - teraz mozemy mowic o Legii czy Lechu jak o potentatach na polskich stadionach
ps. nazywanie czlowieka, ktory z pewnoscia na koncie posiada kilka/kilkanascie mln 'golodupcem' jest conajwyzej zabawne - tak jak porownywanie go z Meresinskim.