maaarcin napisał(a):

|
Mam wrażenie, że Wy czekacie na kolejnego Cupiała, który co roku będzie wkładał w klub miliony złotych. Albo kogoś kto przyjdzie i od razu spłaci wszystkie długi... A celem jest znalezienie kogoś kto przyjdzie, poukłada klub i będzie systematycznie zmniejszał zadłużenie ze środków, które klub wygeneruje. Nie rozumiem więc tekstów "Kolejny raz gość, który nie dysponuje środkami do utrzymania klubu w ekstraklasie".
|
Skoro do mojego postu się przypiąłeś to odpowiem.
Od ciągłego mieszania łyżeczką herbaty - nie stanie się słodsza. Jak zmienisz łyżeczkę na inną - też nic to nie zmieni. Trzeba dosypać cukru.
Właściciel Wisły nie musi być bogatym wujkiem z milionami na koncie.. ale musi posiadać w tym jakiś kapitał, który w razie pożaru będzie w stanie wyłożyć. Jak klub będzie bliżej prostej, można próbować utrzymywać się z działalności codziennej.