Nic nie wywalczysz.
Ja w tym roku byłem pierwszy raz z Biura P. i być może ostatni. Nie to że narzekam na cokolwiek ale jest to dużo droższa przyjemność niż na własną rękę tylko po prostu kompletnie nie miałem czasu zająć się szukaniem czegokolwiek samemu.
A 'propos lotów - też przyleciałem późnym popołudniem i wyleciałem po śniadaniu - liczy się ilość noclegów - z czegoś te biura muszą żyć
