FraMat napisał(a):

|
Pytam o sens w sensie: jaki miałoby cel TS, żeby nadal mieć, jak miało 100% akcji Wisły przy pozbyciu się wierzytelności?
|
Sens ma to zarówno z perspektywy klubu, jak i jego właściciela.
Nie zagłębiając się w szczegóły, po pierwsze poprawia to sytuację klubu (drastyczna poprawa większości wskaźników, usunięcie kwestii kosztów tego długu, zwiększenie szansy na uzyskanie finansowania zewnętrznego), na czym chyba jednak powinno zależeć właścicielowi, z drugiej ułatwia poszukiwanie potencjalnego kupca na akcje (jak wcześniej - spółka w lepszej sytuacji ekonomicznej, zlikwidowanie większość tzw. długu netto, który obniża wartość rynkową przedsiębiorstwa), wreszcie rozwiązuje problemy z księgowaniem tej wierzytelności w księgach właściciela (kwestia zmian wartości wierzytelności i związanych z tym zysków lub strat, kwestia możliwości naliczania i odzyskania oprocentowania tych wierzytelności, podatków, cen transferowych).
Ogólnie, z perspektywy właściciela ta wierzytelność
niczego mu nie daje, a tylko przeszkadza. Nie widać żadnych perspektyw na jej spłatę (pewnie też na spłatę odsetek), nie ma też szans na to, aby ktoś zdecydował się kupić klub pozostawiając tę wierzytelność po stronie TS (oznaczałoby to, że musiałby do ceny zakupu dorzucić ponad 40 mln zł, które byłby winien TS), co utrudnia poszukiwanie inwestora i zmusza do kombinowania z przenoszeniem wierzytelności na nabywcę (tak jak to miało miejsce w przypadku transakcji TF-TS), przy okazji dokładając problemów rachunkowo-podatkowych w bieżącej działalności tak spółki, jak i akcjonariusza...