|
Poza Buchalikiem, który uratował nam wynik, a bramkarzem jest na miarę dzisiejszej Wisły i nie ma powodu, by go skreślać, nie wyróżniłbym żadnego z piłkarzy. Ani na plus ani na minus. Każdy grał na miarę swojego obecnego i drużynowego potencjału. Wszyscy biegali i walczyli tak, jak umieli. Niemniej, odżył Małecki i Ondrasek - to cieszy. Chyba tylko Wojtkowski nie czuje tej nowej prostej gry.
Jak się okazuje, nie trzeba taktyki rozpisanej na dziewięćdziesiąt stron zbindowanych kserówek i formacji z kosmosu, wystarczy dużo biegać, presować, prosto podawać piłkę - i można coś w tej lidze ugrać. Nawet jeśli się nie ma pieniędzy i topowych zawodników.
Jest jeszcze za wcześnie na oceny, ale w kolejnym meczu gramy podobnie. I bardzo mi się to podoba. Prosta, skuteczna piłka, wcale przyjemna dla oka. Na razie jest lepiej niż za Carrillo i Ramireza. Jeżeli będzie tak dalej, może okazać się, że Stolarczyk, albo raczej trio Stolarczyk-Jop-Sobolewski to był świetny pomysł zarządu. W perspektywie walki o utrzymanie już dziś można chyba powiedzieć, że był to lepszy pomysł niż Moskal.
Edit:
Garguła i Łobodziński nie należeli nigdy do moich faworytów, ale przywołali lepsze czasy. Łobodzińskiemu ten strzał pod koniec zupełnie nie wyszedł, ale - jak on to mawiał - widocznie był zaje*any.
Ostatnio edytowane przez czaro : 27.07.2018 o godz. 23:57.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|