|
Moim zdaniem nie ma ani co snuć wielkich narracji o nieudacznych działaczach, ani deprecjonować Korczyka.
Po pierwsze, nie wiemy, czy ten piłkarz rokuje i jak bardzo chcieliśmy go zatrzymać. Z tego, co przeczytałem w internecie, Korczyk nie dogadał się z Wisłą w sprawie kontraktu. Zakładam, że nie poszło o długość umowy, więc być może w obecnej sytuacji finansowej nie chcieliśmy mu dać tyle, co jego kolegom albo tyle, ile oczekiwał. Być może chcieliśmy aby został, ale nie aż tak bardzo, nie przy tym budżecie.
Niemniej trenował z pierwszą drużyną, więc wyróżniał się na tle pozostałych młodych wiślaków. Do tego my mamy teraz stawiać na młodych.
Tak więc szkoda, że odchodzi. Niezależnie, czy działacze popełnili błąd, czy nie popełnili błędu. Nie powiodło się.
Też chciałbym aby to do Wisły się pchano, a nie z Wisły uciekano. To, co się ostatnio dzieje to exodus. Ale pamiętam, że klub jest w trudnej sytuacji finansowej i zapewne łatwiej jest rozwiązań kontrakt z zawodnikiem, na którym nie zarobimy w perspektywie najbliższych miesięcy, niż przeciągać to na siłę. Nie umiem powiedzieć, czy w każdej sytuacji nie dało się przycisnąć zawodnika i pokazać, kto jest silniejszy; spróbować na nim zarobić albo chociaż mieć kim grać. Pewnie w niektórych dało, ale wszystko tu się rwie i myślę, że ostatnio mamy permanentne zarządzanie kryzysem. Z Korczykiem - z tego, co przeczytałem - się nie dało, bo nie porozumiano się w sprawie warunków kontraktu.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|