raindog napisał(a):

|
Ok, ten argument mnie przekonuje, choć z tym punktowaniem z dolną 8 byłbym ostrożny, bo drużyna miała może 2 pewne wygrane, a reszta to raczej nieporadność rywali i trochę szczęścia z naszej strony. Do tego regularny regres. Stąd lepiej było dać szanse Sobolewskiemu, który hipotetycznie mógł coś zmienić, niż trzymać Kiko, który utrzymałby ten żałosny stan rzeczy. ...bo tego na trzeźwo nie dało się oglądać. Zdecydowanie najbrzydsza piłka w lidze, gdzie wygrane jedynie po indywidualnych zrywach.
|
Trzeba by się zastanowić na ile ta słaba gra pow wodzą Kiko była spowodowana zaległościami w wypłatach. Wydaje mi się że tego nikt nie bierze pod uwagę oceniając grę zespołu przed jego zwolnieniem.
Jak Sobol przejął zespół to poza derbami, na które piłkarze się wyraźnie zmotywowali, przyszedł mecz z Płockiem, który był taką samą padaką jak ostatnie mecze Kiko.
Poza tym nasz Hiszpan miał jeden wielki plus. Znał Hiszpańskie pastwiska po których biegali tacy piłkarze jak Llonch, Carlitos, Imaz, Velez. W ilościach zapewne hurtowych. I na pewno był by dla nich magnesem.