sresjasz napisał(a):
Za każdym razem jak czytam posty wolfyego, wieśniaka, serka, dariooka, barlinka i pewnie paru innych to mam wrażenie, że czytam wpisy narcyzów, mentalnych betonów, zacofańców nie ogarniających rzeczywistości i ślepych popleczników miśka i TSu, wasze posty zasługują jedynie na przewijanie, to fanatyczne bronienie tego skompromitowanego zarządu przypomina armie kodowców i ubywateli rp ślepo krzyczących o konstytucji, jeszcze to wyszydzanie i marginalizowanie głosów przeciwnych, żenujące.
Dla nich Dukat powinien odejść tylko dlatego, że śmierdziało od niego miśkiem w środowisku, przecież nie przyczynił się do totalnej degrengolady w każdym aspekcie funkjonowania klubu jakiej doświadczamy, Pani Sarapata dla nich to święta krowa, nie do ruszenia, co z tego, że to na jej barkach jak i na barkach Dukata leży odpowiedzialność za to wszystko co się dzieje z Wisłą, oni szukają winy w kibicach i tylko od nich potrafią wymagać, zaślepieńcy.
Kibice nie dajcie się więcej nabrać na żadne bajeczki Sratataty i nie dajcie się zaszczuć za własne poglądy!
|
Gościu, jesteś żałosny.
Oczywiste było to, że nad Wisłą wiszą długi za stadion i że Wisła traktuje spłatę tych długów jako ostatni priorytet. Liczyła na dobrą wolę miasta i się przeliczyła.
Długi się ciągną od czasów Meresińskiego i nie są wytworem ani SKWK, ani Sarapaty, ani Zarządu. Bez chojnego sponsora albo sprzedaży piłkarzy za duże pieniądze oczywistym faktem było, że te długi się nie rozpłyną w powietrzu. Jedyną możliwością dla naszego zarządu było przerzucanie zaległości na najbardziej cierpliwego (do czasu) wierzyciela i liczenie, że dobry wynik sprawi, że sprzedamy za duże pieniądze Carlitosa lub innych piłkarzy. Sprawy się skomplikowały, Carlitos się zaparł na Legię, miasto wystrzeliło z przerwaniem współpracy w najgorszym możliwym momencie i postawiło nas pod ścianą.
Co gorsza w chwili obecnej wszystkie płatności za stadion będą ściągane przed meczem, a jedno z najpoważniejszych źródeł dochodu jakim są pieniądze z ESA będą leciały bezpośrednio na konto miasta.
Każdy normalny kibic Wisły, nie przygłup, widzi w jak poważnych tarapatach znalazł się klub. Rozumiem krytykę zarządu, jeśli byśmy wydawali bajońskie sumy na piłkarzy i ich kontrakty, ale wcale tak nie było. Jedyne co nasi sternicy zrobili to utrzymali status QUO z przed dwóch sezonów. Możliwe, że finansowo wynik nawet poprawili. Po prostu nie wystarczająco.
Kadra jest znacząco odmłodzona, bardziej perspektywiczna niż 2 lata temu, z większymi szansami na zarobek na piłkarzach w przeszłości. W kierownictwie i dziale szkolenia są ludzie, którzy by się za Wisłę dali pokroić. Także spasuj z tym swoim szczekaniem, bo jak słucham twojego bełkotu to aż klocek zaczyna mnie cisnąć.
Oczywiście można wywalić Panią Sarapatę, Dukat już zrezygnował. A potem za rok wywalić kolejnego prezesa, który z pustego nie naleje. A następnie kolejnego i kolejnego i tak w koło
Ja uważam, że jeśli dogramy ten sezon, sportowo się utrzymamy i nie zaczną odchodzić od nas piłkarze przez opóźnienia w płatnościach to możemy wyjść na tej sytuacji dużo lepiej niż możnaby się spodziewać.
Z minimalnym nakładem finansowym, grając w dużej mierze młodymi piłkarzami. Trzeba trzymać kciuki za klub i w miarę możliwości pomagać, zamiast pieprzyć farmazony na forach i obwiniać wszystkich wokoło za sytuację, która powstała wskutek wierzytelności z czasów Pana Bogusława.